Jak profesjonalnie zaprojektować kuchnię w domu? Kiedy ogólny projekt wymarzonej kuchni układa nam się już w głowie, dobrze jest go zwizualizować, zanim jeszcze rozpoczniemy remont czy urządzanie nowej kuchni. Możemy to zrobić, korzystając z programów online. Wiele z nich do pobrania jest za darmo. Bez wcześniejszego przygotowania możemy na chwilę wcielić
Nasze kuchnie ogrodowe, grille murowane, kuchnie letnie czy piece chlebowe powstają z ogromnym naciskiem na najmniejsze detale artystyczne. Wsłuchujemy się w gusta klientów spełniając ich oczekiwania, nierzadko jednak uparcie przekonując ich do swoich pomysłów,które biorą się z ogromnego doświadczenia i ciągłego szukania inspiracji.
Mają one bujną wyobraźnię, więc na pewno dużo ci podpowiedzą. Do skonstruowania przydomowego placu zabaw dla dzieci przyda ci się podstawowy zestaw majsterkowicza stolarza, czyli: akumulatorowa wiertarko-wkrętarka; Wiertarko-wkrętarka akumulatorowa Energy+ 18V, Li-Ion, zdejmowany uchwyt 10 mm, bez akumulatora 58G022. 183,00 zł.
Jeśli dotrwałeś do tego miejsca podczas gotowania, GRATULUJĘ! Właśnie udało ci się zrobić jedno z najbardziej popularnych dań meksykańskich! Niektórzy też uważają, że jest ono jedno z najtrudniejszych do zrobienia. Nie dla mnie 🙂 mnie udało się zrobić idealne za 2 razem!
W takiej dziecięcej kuchni dziecko może bawić się domowymi przyrządami, jak chochla, garnek, patelnia. Jeśli jednak brakuje ci czasu albo zdolności, by samodzielnie zrobić kuchnię DIY, obejrzyj piękne modele kuchenek dostępne w sklepach online. Polecamy zwłaszcza bogato wyposażone kuchnie drewniane.
Vay Tiền Trả Góp Theo Tháng Chỉ Cần Cmnd Hỗ Trợ Nợ Xấu. Marzysz o nowej kuchni budujesz dom, remontujesz mieszkanie, a może chcesz zrobić prezent dziecku czy może teściowej (zdarzył się w mojej działalności już taki klient 🙂 ) , a może myślisz o nowym fachu – to miejsce jest właśnie dla Ciebie. Wiem jak ważna jest Twoja kuchnia jest dla Ciebie. Zdaje sobie sprawę, że Twoja rodzina może spędzać bardzo dużo czasu w kuchni , bo Twoja kuchnia jest centrum aktywności rodzinnej. Inne meble w mieszkaniu są łatwe do przenoszenia, przestawienia, zamówienia lub kupienia. Natomiast szafki kuchenne są przymocowane na stałe na ścianach, a ich miejsce jest najczęściej niemożliwe do zmienienia. Kuchnię wykonuje się przynajmniej raz na kilka lat. Tak więc wybierając nową kuchnię chcesz ją mieć trwałą, funkcjonalną, wytrzymałą i piękną, a jak by było można jeszcze trochę na tym zaoszczędzić to byłoby naprawdę super. Krok po kroku „zaprowadzę” Cię do Twojej nowej, wymarzonej kuchni. Udzielę Ci szczegółowych instrukcji, abyś samemu wykonał własną kuchnię, a przy tym sporo zaoszczędził – jeśli wykonasz to sam! Pewnie naoglądałaś/naoglądałeś się już setki przepięknych kuchni w internecie, może nawet masz już wybraną tą jedną najładniejszą i w końcu idziesz ze swoimi pomysłami na nową kuchnię do pierwszego studia mebli kuchennych, później do drugiego, może jeszcze do następnego, a tam cena za Twoją kuchnię powala Cię z nóg, Twój budżet nie przewidział takiej kwoty i co wtedy robisz? Najczęściej masz trzy drogi do wyboru. Po pierwsze Możesz wybrać tańsze materiały i okucia. Zamiast wymarzonych lakierowanych frontów na wysoki połysk w kolorze magnolia wybierzesz inne tańsze fronty np. z płyty meblowej. Zamiast praktycznych szuflad z cichym samodomykiem, które tak Ci się spodobały wybierzesz inne standardowe, otwierane szafki, itd… Po drugie Zawsze można poszukać jeszcze tańszego wykonawcę. Przy wyborze wykonawcy z danej branży oprócz samej ceny zawsze sprawdzam jeszcze trzy rzeczy: Doświadczenie. Rekomendacje. Termin usługi. Oprócz doświadczenia i rekomendacji, czyli pozytywnej opinii wydanej o kimś, termin wykonania usługi potwierdza dwa powyższe argumenty, z bardzo prostego faktu w dzisiejszych czasach gdzie znaczna część fachowców wyjechała już za granicę, Ci którzy pozostali w kraju i są naprawdę dobrzy w swoim fachu, to na ich usługi trzeba po prostu poczekać. Oni są przede wszystkim polecani przez innych zadowolonych klientów i kolejka na ich usługi może być dłuższa. Po trzecie Możesz swoją kuchnię wykonać samemu. 5 warunków aby wykonać kuchnię samemu. Jeśli jesteś osobą, która potrafi chociaż trochę majsterkować; Jeśli potrafisz wykonać chociaż najprostszy rysunek techniczny; Jeśli masz chociaż podstawowy sprzęt; wiertarkę, wkrętarkę, wyrzynarkę; Jeśli chcesz lub potrzebujesz trochę zaoszczędzić; Jeśli masz trochę wolnego czasu po pracy. Myślę, że bez problemu poradzisz sobie z wykonaniem swojej własnej kuchni pod zabudowę. Wykonanie szafek pod zabudowę Twojej kuchni, a następnie jej montaż nie jest „kosmicznie” trudną pracą. należy się tylko do niej dobrze przygotować i wymaga: Dobrego zaplanowania szafek; Dobrego zaplanowania i rozmieszczenia mediów i gniazdek elektrycznych Starannego skręcenia wszystkich szafek; Dokładnego zamontowania szafek; Przycięcia blatów i wycięcia w nich otworów na zlew i płytę grzewczą; Pozostaje tylko jeszcze jedna, ale najważniejsza kwestia dla każdego portfela. Ile mogę na tym zaoszczędzić lub zarobić ? Koszt kuchni pod zabudowę = koszt szafek z blatami + koszt montażu Koszt montażu może być policzony na trzy sposoby. Kiedyś podstawową stawką za montaż samych mebli kuchennych było 10% wartości mebli, przy zamówieniu zestawu szafek o wartości np 5000 zł , koszt montażu to 500 zł ale dla wykonawców dzisiaj stanowi to bardzo małą wartość i cenę za swoją usługę (koszt wysłania minimum dwóch pracowników, na minimum cały dzień pracy, koszty transportu, niezbędny czas na wniesienie szafek, zakup sprzętu), spowodował , że ten przelicznik stał się bardzo mało opłacalny, dlatego pobiera się teraz wyższe stawki doliczając również za instalację sprzętu agd. Drugim sposobem może być ujęcie tej ceny w cenie całej kuchni, wtedy nie wiadomo dokładnie ile wynosi koszt montażu, a ile koszt samych mebli , ale jest to sposób najczęściej wykorzystywany, gdyż stanowi cenę za całą usługę dlatego jej rozbicie nie jest konieczne. Ostatnim sposobem jest wycena wg długości zabudowy kuchni. Niektóre firmy jak np Ikea , pobiera koszt montażu licząc, go od metra bieżącego zamówionego zestawu kuchni i wynosi on około 230 zł/ mb + instalacja komplet sprzętów 250 zł + wykonanie projektu wnętrza z konsultacją techniczną + 150 zł, Całość dla np 5 metrowej kuchni stanowi ( 5x230zł + 250zł + 150zł = 1550 zł) Koszt wykonania samych szafek, a dokładniej indywidualny zakup wszystkich materiałów niezbędnych do wykonania danych mebli: fronty, płyty korpusowe, płyty hdf, akcesoria, okucia, blaty itd. może stanowić również znaczną część zaoszczędzonych kosztów. Pozostawiając wybór, każdemu z Was. Życzę podejmowania tylko trafionych decyzji przy budowie własnej kuchni pod zabudowę ! 🙂 Podobał Ci się ten artykuł. Jeśli tak, to zarejestruj się aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach o projektowaniu i planowaniu kuchni pod zabudowę. Nie ujawnię nikomu Twojego adresu! Recommended Posts
Jak wiecie, niedawno przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu. Wiadomo, że ogródek jest jeszcze niezagospodarowany i na tym etapie nie jest dla nas priorytetem – póki co skupiamy się na wykończeniu wnętrza domu. Sposób na nudę w ogrodzie Jednak zaraz po kupnie domu, przed montażem ogrodzenia, zamówiliśmy wielką kupę czarnoziemu, który czekał sobie, aż rozwieziemy go po ogródku i przygotujemy tym samym podłoże do siania trawy. Czarnoziem zalegał tak przez długi czas, a Mikołaj bawił się na tej górze beztrosko swoimi koparkami i spychaczami. W końcu nadszedł czas, kiedy przyjechała do nas prawdziwa koparka, rozwiozła czarnoziem po ogrodzie, my posialiśmy trawę, a Mikołaj… zaczął się w ogródku nudzić. Z częściową odsieczą przybyli moi rodzice, którzy sprezentowali Mikołajowi na urodziny piaskownicę z daszkiem. Swoją drogą – bardzo Wam ją polecam – świetny patent. Daszek do zabawy podnoszony jest na dwóch wysięgnikach – można go regulować. Natomiast opuszczony daszek spełnia funkcję pokrywy piaskownicy, do której nie przyjdą żadni nieproszeni goście – na przykład koty sąsiadów poszukujące dużej, ciekawej kuwety. Jednak piaskownica nie do końca wystarczała. W ogrodzie przydałoby się więcej atrakcji dla dzieci. Na ten moment nie mamy jednak ani za dużo czasu, ani funduszy na zrobienie domku do zabaw ze zjeżdżalnią, jaki budowaliśmy w zeszłym roku w ogrodzie teściów. Zerknijcie do tego wpisu, aby dowiedzieć się, jak powstawał domek do zabawy dla dzieci. Ponieważ domek w naszym ogródku musi troszkę poczekać, rozmyślałam, jak urozmaicić Mikołajowi ogródkowe aktywności. Po remoncie i dostawach z marketów budowlanych oraz sklepów meblarskich zostało nam w domu sporo palet. Postanowiłam wykorzystać je i zbudować dla Mikołaja kuchnię błotną. Widziałam takie kuchnie już wielokrotnie na różnych grupach dla rodziców i spodobał mi się ten pomysł. Wykonanie kuchni błotnej Do wykonania kuchni błotnej użyłam trzy palety składające się z 5 desek. Wiem, że istnieją na rynku również palety z siedmioma deskami i takie właśnie polecam Wam do wykonania tej kuchni (potrzebujecie przynajmniej jedną taką paletę z siedmioma deskami do wykonania pleców kuchni). Ja takiej palety nie posiadałam i moją paletę główną (czyli plecy kuchni) przedłużyłam o dwie deski ucięte z innej palety, łącząc je w całość za pomocą 2 listew i wkrętów do drewna*. Listwy te odzyskałam (wycięłam) z niepotrzebnej części palet. Kolejne dwie palety przycięłam na długość 3 desek. Jedna z nich ma być blatem, a druga przednią podstawą kuchni*. Do palety, która ma być blatem, przyłożyłam plastikowe miski i odrysowałam ich kontury ołówkiem. Wyrzynarką wycięłam otwory o 1 cm mniejsze niż wielkość miski – tak, aby miska zatrzymywała się na blacie. Po pewnym czasie wymieniłam miski na większe, więc powiększyłam otwory. Wszystkie przycięte elementy wyszlifowałam przy pomocy szlifierki. Użyłam krążków papieru ściernego o gradacji 180. Blat przykręciłam do pleców kuchni za pomocą wkrętów do drewna. Pod przednią część blatu podłożyłam przyciętą paletę (3 deski)* i przykręciłam wkrętami tak, jaj widać na zdjęciu: Kuchnia zaczyna wyglądać jak kuchnia, ale nie jest stabilna. Dlatego z poprzycinanych palet, które pozostały, odzyskałam kilka listewek i przykręciłam je po bokach kuchni, tak, aby wzmocnić konstrukcję i uniemożliwić dzieciom wchodzenie pod kuchnię (można tam spotkać wystające gwoździe i zszywki). W główną paletę wkręciłam wkręty do drewna, które spełniają funkcję haczyków na garnki i akcesoria kuchenne. * Mikołaj okazał się zbyt niski na kuchnię która ma blat na wysokości trzech desek. Ostatecznie przycięłam więc gotową kuchnię od spodu o wysokość jednej deski. Tym samym nasza przednia „noga” ma wysokość dwóch desek, a plecy kuchni – sześciu. Gdy kuchnia była gotowa, pomalowałam ją impregnatem do drewna. Wybrałam kolor cedr, ponieważ na taki kolor pomalowana jest piaskownica Mikołaja. Zakupiłam plastikowy słoik z kranikiem, który świetnie udaje kuchenny kran. Kuchnię ustawiłam w pobliżu piaskownicy tworząc dla Mikołaja miły (mam nadzieję) kącik zabaw. po pewnym czasie wymieniłam miski na większe po pewnym czasie wymieniłam miski na większe kuchnia błotna kuchnia z palet palety sensoryka zabawy w ogrodzie
Przyznam bez bicia, że zrobienie kuchni nie jest takie łatwe jak się nie ma odpowiednich materiałów. My robiliśmy kuchnię ze starej szafki, a płyta wiórowa to nie jest łatwy materiał, więc mąż się troszkę namęczył z wycinaniem i dopasowywaniem poszczególnych elementów. W trakcie wyszło wiele błędów i dziś robilibyśmy ją nieco inaczej, ale jak na domowe warunki moim zdaniem wyszła rewelacyjna. Całość miała jak najbardziej oddawać rzeczywistą kuchnię. Palniki (kupiłam w chińczyku za 8 zł) podklejone pod spodem papierem tablicowym Zlew zrobiony z miski z wyciętym otworem na odpływ (ok. 14 zł) + kran (znaleziony w piwnicy u dziadka) Piekarnik- robiony transferem ( jak zrobić transfer pisałam tutaj) i wymalowany na srebrno. Szuflada na akcesoria kuchenne, żeby dodatki nie zagracały półeczek. Do tego kółka, zawiasy i uchwyty koszt jakieś 50 zł Całość bez akcesoriów + ozdabianie (farba, masa plastyczna do ornamentów, lakier) koszt ok. 100-150 zł + oczywiście kilka wieczorów intensywnej pracy (tu wielkie brawa dla męża za cierpliwość i spełnianie moich zachcianek :*) Koniec końców kuchnia wyszła znacznie tańsza niż gdyby była kupiona w sklepie a jej indywidualny charakter sprawia, że wygląda znacznie efektowniej. (Siatka na warzywa pleciona ze sznurka) Emisia zachwycona nową zabawką i w końcu mam czas na kawkę, gdy ona zajmuje się gotowaniem obiadku :)
Post miał pojawić się wcześniej, ale dzisiaj milion razy rzucałam blogowanie i wszystko kasowałam. Blogowanie w wielu aspektach mocno mnie zaskoczyło i z niektórymi z tych rzeczy nadal ciężko się…
Jak zrobić kuchnię dla dziecka? Takie właśnie sobie zadajesz pytanie. Jeżeli masz kasę, to zapłać za gotową. Jeżeli nie masz za dużo kasy, ale koniecznie chcesz kuchnię, to kup plastikową. Jeżeli jednak masz przynajmniej jedną rękę z przeciwstawnym kciukiem, jedną nogę, ze zdrowym kolanem, którym można coś przydusić, pół głowy (tylko jeszcze nie wiem które, ale o tym później), Twoja wyobraźnia pozwala zobaczyć Ci twoją ulubioną aktorkę nago, w samych gaciach, albo w ogóle zobaczyć, to nie ma co się martwić! Dasz radę zrobić to samemu w dwie osoby! Od czego zacząć robić kuchnię? Może zabrzmi to dziwnie, ale od szperania w necie. Odpalamy przeglądarkę, wpisujemy „drewniana kuchnia dla dziecka i wciskamy enter, po czym klikamy zakładkę grafika. Nie chcemy czytać jakiś wątpliwej jakości tekstów, tylko chcemy się zainspirować, co z pewnością nam się uda, przeglądając same zdjęcia. Nie chodzi jednak o to, by ściągnąć gotowy projekt i starać się zrobić w 100% tak samo, jak na zdjęciu. Bardziej chodzi o to, by wykorzystać rozwiązania z kilku, czy kilkunastu różnych, do stworzenia tej jednej, naszej wymarzonej, fantastycznej, zasmaczystej kuchni. Przykładowo jedna będzie miała ciekawie przycięty blat, inna nietypowo koślawe półki, jeszcze inna piekarnik rodem ze Star Terka. Ten etap jest bardzo ważny. Im dokładniej zaplanujemy sobie wszystko przed rozpoczęciem pracy, tym łatwiej i przyjemniej będzie się nam pracowało. Nikt nie lubi chyba zmian w trakcie wykonywania zadania. Z czego zrobić kuchnię dla dziecka? Mamy już projekt lub chociaż zarys w głowie, jak nasza kuchnia ma wyglądać. No to jedziemy z koksem, jak powiedział jeden pracownik Bogdanki, kiedy na lewo towar wywoził. Zaczynamy gromadzić niezbędne materiały i to nie koks he, he suchar stulecia. Jeden będzie starał się stworzyć coś z odpadków załatwionych na lewo u kumpla, który dorabia w tartaku po godzinach, a inny kupi płyty drogowe, kij wie po co, bo na pewno nie na kuchnię. Nasz wybór padł na stare, nikomu niepotrzebne meble, które tylko zalegały bezczynnie, obrastając w kurz. U każdego znajdzie się coś, z czego można sklecić fantastyczną zabawkę dla dziecka. A jak nie, to spokojnie. Nie ma co płakać: yyy yyy nie mam z czego kuchni zrobić!! Yyy chlip chlip. Yyy. Idę się uwalić pod sklip… Bardzo często spotkać można ogłoszenia, że ktoś odda za darmo stare meble. Po co ma wywalać, szarpać się, dźwigać, jak zawsze znajdzie się jakiś Janusz, czy jak w moim przypadku Andrzej interesów, który oczami wyobraźni już widzi, te meble, jak dokonują transformacji w kuchnię i przyjedzie, sam se zniesie i zawiezie na koniec tęczy. Albo lepiej nie, bo tam garnuszek leży. I co wtedy? Chociaż kuchnię robimy, to garnuszek się przyda, ale czy to o taki chodzi? Jak zrobić kuchnię dla dziecka? Mamy regał wielki niczym pryszcz na moich ramionach, chociaż niektórzy nazywają go pieszczotliwie „głowa”, to musimy go trochę przerobić. Na potrzebę chwili zamieniamy się na moment w Janusza albo jak w moim przypadku Andrzeja tuningu i robimy ciach kątówką tuż ponad półką. Wiecie, tę, na której babcia szklanki trzyma, które stoją na niej od 40 lat i ani razu użyte nie zostały. To, co wcześniej znajdowało się ponad półką, od teraz może służyć jako wsad do pieca, albo cokolwiek innego, czyli ogólnie jest niepotrzebne, zbyteczne i chuj z tym. Jedyne co teraz musimy zrobić, to przykręcić półkę, bo teraz to nie będzie tylko półka. Dostała właśnie awans z części ruchomej w element konstrukcyjny (wierzch) kuchni. Opanowane? Brawo! Dzielne z Was zuchy. No to jedziemy dalej z koksem, jak to mawiał jeden Janusz, a w moim przypadku Andrzej, który na lewo wywoził towar z Bogdanki… Zlew i bateria do dziecięcej kuchni Mamy konstrukcję solidną niczym podłoga w Passacie b5 z 2001 roku ((((ha, ha) sam wymyśliłem) przed chwilą) dobre nie?) no to bierzemy się za wycinanie otworów pod zlew i baterię. Jak to zrobić? Siekierą kurwa! Oczywiście, że nie siekierą. Nie miałem siekiery, to musiałem radzić sobie inaczej. Wyrzynarką też można. Za zlew może nam posłużyć, co tylko chcemy. My użyliśmy metalową miskę, taką zwykłą, miskę. Metalową. Wy możecie użyć coś innego. Możecie kupić prawdziwy chromowany zlew za pięć stów na przykład. Wasz wybór. Ze zlewem jest łatwiej. Gorzej z baterią. My użyliśmy prawdziwej, którą mieliśmy wywalić, ale nie wywaliliśmy i dobrze. Zabieramy się za wycinanie otworu, tylko jaki ten otwór ma być? Uwaga, bo teraz zabłysnę! Wymiar otworu pod baterię umywalkową jest określony normą i musi mieścić się w przedziale 35-38 mm. Tak, że, jak kiedyś będziecie kupować umywalkę, to możecie sobie zmierzyć. Wycinamy otwór, którego średnica – trudne słowo, będzie mieściła się w takim przedziale. Czym to zrobić? Dynamitem! Albo nożyczkami, jak dacie radę. Troszeczkę samodzielności. Teraz muszę zrobić krótką przerwę, bo się zleję ze śmiechu. Piszę to właśnie na kolanie, a obok leży mój kot, który chrapie!! Jak moja żona normalnie. Z czego zrobić płytę indukcyjną do kuchni? Mamy już starego rumpla, który kształtem zaczyna przypominać kuchnię, no to zabieramy się za robienie płyty indukcyjnej. To jest proste jak transplantacja nerki u komara. Bierzemy jakąś twardą podkładkę, sztywną tekturę, kawałek sklejki, płytę betonową, czy nagrobkową, kamień z napisem love, czy cokolwiek o jednolitej powierzchni i oklejamy to czarną okleiną do mebli. Na wierzch kropelką przyklejamy płyty Cd (wiecie jakie to?) i całość, po oklejeniu mebli, również kropelką przyklejamy do kuchni. Jak zrobić piekarnik dla dziecka? Zawiasy zamontowane? Gitara. Tylko teraz trzeba zrobić tak, by użytkowanie piekarnika było bezpieczne. Proponuję po obu stronach zamontować ograniczniki np. z mocnego sznurka. Zapewni to pewność, że dziecko nie rąbnie ręką z rozmachem o podłogę. Wcześniej myśleliśmy o zamontowaniu zawiasów z barku, ale nie są one zbyt bezpieczne dla maluchów. Dla dzieci w sensie, a nie do małego fiata. Piekarnik jednak w jakiś sposób trzeba uruchomić, dlatego zamocowaliśmy do tego plastikowe pokrętła, które wzięliśmy… tak! Ze starych mebli, a konkretnie użyliśmy do tego uchwytów do otwierania drzwi. Oklejanie kuchni dziecęcej O dobra. Opanowane? Dzielne z Was zuchy. Jeżeli chociaż przez chwilę marudziliście, że trudno, że się nie da i ogólnie chcieliście rzucić to w cholerę, a samemu skoczyć z mostu, to mam dobre wieści. Najłatwiejsze już za nami. Prawdziwe jajca zaczną się dopiero teraz. Oklejać meble będziemy moje padawany, a może moi padawanowie? Chuj wie, jaka jest poprawna forma. A zresztą, ze mnie taki jedi, jak wideł świeczka. Kupujemy okleinę, jaką tylko chcemy. Jednolitą, kolorową, ze wzorkami, cieniowaną, z balejażem (co to kurwa jest balejaż?) i zaczynamy oklejać. Idzie dosyć szybko. Jakieś 3 milimetry na piętnaście minut, bo stare meble to poniszczone przecież, krzywe takie. No i na takich meblach zaraz się powietrze zbiera pod okleiną, a to źle wygląda i nieładnie nawet. Powolutku, cierpliwie trzeba robić. Bierzmy przykład z naszych drogowców. Dokładnie ma być. Oklejanie to fajna zabawa, ale trzeba do tego mieć sprawną prawą półkulę w mózgu. A może lewą? W każdym razie tą, co odpowiada za wyobraźnię przestrzenną. Trzeba wiedzieć przecież, gdzie naciąć okleinę, żeby nam spadła tam gdzie chcemy. Nie ma tak, że powiemy: - a tu se chlasnę i będzie jajo, kiełbasa i musztarda. A tu guzik! I to taki, którego przyszyć się nie da! Do oklejania trzeba wyższego stadium samokontroli. Trzeba mieć IQ wyższe od wycieraczki leżącej przed drzwiami. Część osób polega na tym punkcie. Dlatego powtórzę jeszcze raz. Powoli i dokładnie! Albo wyjście numer dwa: ten element zostawcie kobiecie. One są bardziej cierpliwe. Zasłonka w kuchni dziecka. Na początku wspomniałem, że kuchnię zrobiliśmy z przedwojennego regału. Nie wspomniałem, o jaką wojnę chodziło. Jak dla mnie, to pamięta on wojnę trojańską. To na tym regale Parys pierwszy raz z Heleną ten tego no wiecie. No i miał ona szafkę na dole z dwoma parami drzwi. Jedne otwierają się w lewo, a drugie w to drugie lewo. Jak pamiętacie, jedną część przerobiliśmy na piekarnik, a drugą parę drzwi pożegnaliśmy. Nie tak, że napakowaliśmy w torbę kiszonych ogórków i powiedzieliśmy: a jedźcie drzwi zdobywać świat, tylko bardziej: a weź ten szmelc, gdzieś wyjeb, niech się nie plącze pod nogami. W ich miejsce zamontowaliśmy metalową rurkę, na którą zawiesiliśmy taką zasłonkę. Nie wiem po co, bo projekt żona robiła, ale wygląda mega dobrze. Meble powinny być stabilne. Stary rumpel to i ledwo się trzyma, a dziecko będzie za niego ciągnąć, będzie po nim skakać, będzie pchać, szarpać, przesuwać, gryźć, kopać, więc taka mała podpowiedź z mojej strony. Nie to, że chce zabłysnąć wiedzą, albo zgrywać kozaka, jaki to ze mnie nie jest fachura, a jest, co widać po zdjęciach, więc posłuchajcie, bo dobrze gadam! Poskręcajcie rumpla do kupy, bo Wam się dziecko zabije jeszcze przypadkiem! Oświetlenie kuchni dla dziecka. W swojej prawdziwej kuchni, którą mamy nie zgadniecie, ale powiem – w kuchni, mamy oświetlenie. Robimy tylko „pstryk” i jest jasno. Taki bajer. Wpadłem na pomysł, żeby i moje dziecko miało jasno, jak będzie zaparzać wymyśloną herbatkę. Kupiliśmy zwykłą lampkę z magnesem za dychę w markecie, przykręciliśmy kawałek blachy i gotowe. Nawet mój kot by sobie z tym poradził, ale śpi właśnie i chrapie próżniak. Wyposażenie kuchni. No i koniec. Zdaję sobie sprawę, że praktycznie nikt nie doczytał tego tasiemca do końca, bo na to pół urlopu trzeba zużyć, ale jeśli w jakiś sposób dotarłeś drogi czytelniku do tego miejsca, to śmiało możesz połechtać moje ego, które i tak niczym nie ustępuje temu Wałęsy i możesz zostawić tu jakiś komentarz. Jakikolwiek plis.
jak samemu zrobic kuchnie dla dziecka